Osiek

Ruiny zamku krzyżackiego w Osieku

Odwiedzin

Zapomniana warownia nad jeziorem Kałębie

Na skraju jeziora Kałębie, na niewielkim półwyspie w Osieku, kryją się pozostałości jednej z mniej znanych, ale ciekawszych warowni krzyżackich na Kociewiu. Zamek, pierwotnie wzniesiony na wyspie, przez stulecia pełnił funkcję strażnicy, siedziby urzędnika zakonu, a później królewskiego starostwa. Dziś po potężnych murach pozostał jedynie fragment kamiennej ściany i zarys dawnej fosy, jednak badania archeologiczne potwierdzają, że pod ziemią wciąż skrywają się relikty średniowiecznego zamku i późniejszej rezydencji starościńskiej. To miejsce nie imponuje skalą ruin, lecz historią – warstwową, dobrze udokumentowaną i nierozerwalnie związaną z dziejami Pomorza i Polski.

Historia

Początki zamku

Na niewielkiej wyspie jeziora Kałębie zakon krzyżacki wzniósł pod koniec XIV lub na początku XV wieku nieduży zamek obronny. Była to siedziba niższego urzędnika zakonu (prokuratora) podległego komturstwu w Świeciu. Warownia miała plan nieregularnego trapezu, a zabudowania zamkowe (m.in. zbrojownia, kuchnia, kaplica, browar, piwnica i spichlerz) rozmieszczone były prawdopodobnie wzdłuż murów obwodowych. Źródła podają, że w 1417 r. zamkowa zbrojownia zawierała m.in. 8 zbroi, 11 hełmów, 5 dział na kamienne kule, 8 kusz, 8 tarcz oraz 4 spisy (włócznie). Świadczy to o tym, że mimo niewielkich rozmiarów zamek był dobrze uzbrojony jak na owe czasy.

Obraz poglądowy wykonany za pomocą AI w oparciu o opis historyczny

Wojna trzynastoletnia (1454–1466)

Zamek odegrał strategiczną rolę w czasie wojny trzynastoletniej pomiędzy Polską a zakonem krzyżackim. Początkowo, na wieść o antykrzyżackim powstaniu (Związek Pruski), zamek bez walki zajęli rycerze pomorscy dowodzeni przez Jana z Jani (1454). Jednak w 1461 r. zaciężne oddziały krzyżackie odbiły warownię. Dopiero w kwietniu 1466 r. wojska polskie podjęły oblężenie zamku. Krzyżacy próbowali przysłać odsiecz załodze, lecz posiłki te zostały rozbite. W oblężeniu zginął dowódca obrony – krzyżacki prokurator osiecki, a reszta załogi schroniła się za mury. Nocą, widząc beznadziejną sytuację, Krzyżacy podpalili własny zamek i uciekli łodziami na drugi brzeg jeziora. Warownia uległa poważnemu zniszczeniu. Na mocy postanowień II pokoju toruńskiego (1466) ziemia osiecka wróciła do Polski, a zamek stał się własnością króla polskiego.

Okres staropolski

W 1466 ustanowiono tu starostwo niegrodowe, jednak przez pierwsze stulecie starostowie nie rezydowali w zrujnowanym zamku – urzędnik zarządzający starostwem mieszkał w pobliskim Borzechowie. Dopiero w 1565 starosta osiecki Adam Walewski otrzymał zgodę na odbudowę i założenie miasta w Osieku. Na fundamentach zniszczonego zamku krzyżackiego wzniesiono okazały pałac renesansowy z arkadowym dziedzińcem Starosta Walewski polecił też usypać groblę lub most, łącząc dawną wyspę z lądem stałym. Rezydencja ta stała się główną siedzibą starostwa osieckiego, a przez pewien czas jej starostami byli nawet królewicz Władysław Waza (późniejszy król Władysław IV) oraz Jan Sobieski (przyszły Jan III). Zamek w Osieku gościł znamienitych gości – we wrześniu 1594 r. zatrzymał się tu na nocleg król Zygmunt III Waza z żoną Anną Austriaczką, podróżując z Gdańska do Krakowa. Kronikarz zanotował wtedy: „Na obiad zajechano do Osieku. Znakomity zamek, leży prawie cały na bagnach i wodzie. Wieczorem na cześć pary królewskiej był pokaz sztucznych ogni”.

Upadek zamku

W czasie najazdu szwedzkiego „potopu” (1655–1660) Osiek i siedziba starostwa zostały doszczętnie spustoszone przez wojska szwedzkie. Renesansowy pałac spłonął i nie powrócił już do dawnej świetności. Dokument lustracyjny z 1664 r. opisuje co prawda, że obiekt był jeszcze częściowo zamieszkany, lecz znajdował się w stanie poważnego zaniedbania (był „nadpustoszały”). Zamkowa kaplica popadła w ruinę – już w 1702 r. wystawiono nową kaplicę św. Rocha poza murami zamkowymi, co świadczy o upadku dawnej budowli. Ostateczny kres istnienia zamku nastąpił po I rozbiorze Polski. W 1772 r., gdy Pomorze zajęli Prusacy, król Fryderyk II wydał rozkaz rozebrania resztek zamku. Do końca XVIII wieku rozebrano ocalałe mury, a pozyskane cegły posłużyły do budowy koszar wojskowych w Starogardzie Gdańskim. Dawne królewszczyzny osieckie zostały następnie sprzedane i rozparcelowane przez administrację pruską.

Losy po zniszczeniu

Przez kolejne dekady ruiny zamku stopniowo popadały w zapomnienie. W 1889 r. pruski architekt Juliusz Heise sporządził dokumentację rysunkowo-pomiarową pozostałości zamku, utrwalając jego plan na papierze. W 1905 r. rząd pruski próbował odkupić teren ruin, by przeprowadzić badania lub konserwację, lecz ówczesny właściciel gruntu odmówił sprzedaży. Jeszcze w okresie międzywojennym, podczas szczególnie suchych lat, z jeziora wystawały drewniane pale dawnego mostu, który niegdyś łączył wyspę zamkową z lądem (folwarkiem na brzegu). Do czasów obecnych z całego założenia zachował się jedynie niewielki fragment muru obwodowego z kamieni i ceglanego gruzu oraz ledwo widoczne zarysy zamkowej fosy.

Badania archeologiczne

Przez wiele lat wygląd i układ zamku w Osieku znane były jedynie z szczątkowych dokumentów i domysłów. Dopiero w 2009 roku przeprowadzono pierwsze profesjonalne badania archeologiczne na półwyspie zamkowym. Prace wykopaliskowe odsłoniły relikty murów i kamiennych fundamentów zarówno średniowiecznego zamku krzyżackiego, jak i późniejszej rezydencji starościńskiej. Okazało się, że cegły zachowane w gruzowisku pochodzą wyłącznie z okresu gotyku, a niemal zupełny brak całych cegieł potwierdza, iż rozbiórki prowadzono metodycznie w celu pozyskania materiału budowlanego. Archeolodzy odkryli m.in. fragmenty dawnego przejazdu bramnego z czasów krzyżackich oraz filary piwniczne świadczące o istnieniu sklepień w podziemiach zamku.

Podczas wykopalisk znaleziono również wiele drobnych artefaktów, które pozwalają odtworzyć życie na zamku. W gruzie natrafiono na fragmenty ceramicznych naczyń z XVI–XVIII w., potłuczone kafle piecowe, żelazne gwoździe, groty bełtów z kuszy, ołowiane kule muszkietowe, a nawet fragment glinianej fajki kolonialnej typu holenderskiego. Najcenniejszymi znaleziskami okazały się jednak monety: odkryto kilkanaście pruskich solidów z XVIII w. oraz dziesięć srebrnych szelągów krzyżackich (średniowiecznych) w doskonałym stanie. Te skarby numizmatyczne potwierdzają ciągłość osadnictwa i użytkowania tego miejsca przez stulecia.

Wyniki badań z 2009 r. dostarczyły cennych informacji o układzie przestrzennym założenia. Udało się odczytać zarys oryginalnego planu zamku krzyżackiego oraz zlokalizować fundamenty renesansowego dworu starościńskiego, który powstał na jego miejscu. Odkryto także pozostałości fortyfikacji odnotowanych na XIX-wiecznych planach (np. fragmenty murów obronnych w narożniku południowo-zachodnim). Archeolodzy przypuszczają, że pod zwałowiskiem gruzu wciąż znajdują się niezbadane piwnice zamkowe. Planowane są dalsze prace, być może z użyciem georadaru, aby potwierdzić obecność podziemnych pomieszczeń oraz zbadać dno jeziora – istnieje bowiem szansa, że w jeziorze zachowały się fragmenty przystani lub zabudowań gospodarczych związanych z zamkiem.

Co więcej, badacze chcą zweryfikować hipotezę o istnieniu wcześniejszego grodu słowiańskiego w tym miejscu, zanim osiedlili się tu Krzyżacy. Miejscowa tradycja głosi, że na wyspie istniał niegdyś obronny gródek, gdzie w 997 r. miał zatrzymać się na noc św. Wojciech podczas misji do Prus (więcej o legendzie poniżej). Odkrycie śladów wczesnośredniowiecznego osadnictwa byłoby rewelacją, która potwierdziłaby te przekazy.

Ze względu na wysoką wartość historyczną znalezisk, Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków uznał odsłonięte relikty za wyjątkowo cenne. Podjęto decyzję o objęciu ich ochroną prawną – ruiny zamku w Osieku zostały wpisane do rejestru zabytków województwa pomorskiego. Również w gminnej ewidencji zabytków uwzględniono to stanowisko archeologiczne, co oznacza, że wszelkie działania na jego terenie muszą być konsultowane z konserwatorem. Po zakończeniu badań archeologicznych miejsce zabezpieczono i ponownie zasypano odkryte mury dla ich ochrony przed warunkami atmosferycznymi.

Stan obecny i ochrona

Dziś pozostałości zamku w Osieku są skromne, ale teren jest zagospodarowany jako atrakcja turystyczna i objęty opieką konserwatorską. Ruiny znajdują się na końcu półwyspu wrzynającego się w jezioro Kałębie, przy ul. Zamkowej w Osieku. Nad ziemią widoczny jest jedynie fragment muru obwodowego – kilkumetrowy odcinek z kamieni narzutowych spojonych zaprawą, w którym zachowało się nawet jedno niewielkie okienko strzelnicze. Poza tym gołym okiem można dostrzec zarys fosy odcinającej półwysep od lądu. Cała reszta reliktów architektury – fundamenty wież, piwnice, bruk dziedzińca – ukryta jest pod ziemią. Zostały one odsłonięte przez archeologów w 2009 r., a po udokumentowaniu znów zasypane dla bezpieczeństwa.

Teren ruin jest ogólnodostępny i uporządkowany. W ostatnich latach wykonano prace porządkowe: usunięto krzewy, wyrównano ścieżkę prowadzącą do półwyspu i wykoszono trawę. Ustawiono także kilka ławek, aby turyści mogli odpocząć, podziwiając malowniczy widok na jezioro Kałębie. Przy ścieżce znajduje się tablica informacyjna ze zdjęciami z wykopalisk oraz opisem historii zamku. Dojazd ułatwia nowo urządzona droga dojazdowa od strony wsi (przedłużenie ul. Zamkowej), przy której przygotowano niewielkie miejsce parkingowe oraz stojak na rowery. Ruiny zamku są objęte ochroną konserwatorską – wszelkie prace ziemne w tym rejonie wymagają zgody służb ochrony zabytków. Miejsce to, choć skromne, stanowi ciekawy punkt na mapie atrakcji Kociewia, zwłaszcza dla miłośników historii i średniowiecznej architektury.

Ciekawostki

  • Zamek na wyspie: W średniowieczu zamek w Osieku leżał na wyspie. Z biegiem wieków poziom wody i linia brzegowa jeziora Kałębie zmieniły się – dziś ruiny znajdują się już nie na wyspie, lecz na małym półwyspie przy północnym brzegu jeziora. Podczas suchego lata można zauważyć płycizny i resztki umocnień świadczące o dawnej wyspie zamkowej.
  • Rozplanowanie i brak ikonografii: Osiecki zamek zaliczał się do małych założeń obronnych – miał nieregularny, trapezowaty kształt i tylko niewielki dziedziniec. W obrębie murów znajdowały się ważne pomieszczenia gospodarcze, m.in. kaplica zamkowa, browar, kuchnia czy spichlerz. Co ciekawe, do dziś nie zachował się żaden rysunek ani ilustracja przedstawiająca zamek w Osieku. Cały wygląd warowni znamy jedynie z badań archeologicznych i opisów w inwentarzach.
  • Uzbrojenie warowni: Mimo skromnych rozmiarów załoga zamku dysponowała bronią palną już w pierwszej połowie XV wieku. Inwentarz z 1417 roku wymienia na wyposażeniu zbrojowni kilka dział na kamienne kule (prymitywne armaty) oraz liczne kusze, zbroje i hełmy. Świadczy to o postępie technologicznym – Krzyżacy wyposażyli zamek w artylerię, by wzmocnić obronę swoich granic.
  • Wizyty królewskie: Osiek jako siedziba starostwa gościł wybitne osobistości. Przyszli królowie Polski Władysław IV Waza oraz Jan III Sobieski pełnili tu urząd starosty (choć nie rezydowali stale). Z kolei król Zygmunt III Waza wraz z królową Anną zatrzymał się na osieckim zamku we wrześniu 1594 r. Podczas tego pobytu na cześć pary królewskiej urządzono pokaz fajerwerków, co odnotowano w kronikach jako jedno z pierwszych takich widowisk na Pomorzu.
  • Plany lokacyjne: W 1556 r. starosta Adam Walewski uzyskał od króla Zygmunta Augusta przywilej lokacyjny na założenie miasta Osiek. Planowano przekształcić osadę przyzamkową w miasto, jednak projekt ten nigdy nie doszedł do skutku. Osiek pozostał wsią – prawa miejskie uzyskał dopiero wiele wieków później (współcześnie nadal jest formalnie wsią). Niemniej inicjatywa Walewskiego świadczy o rosnącym znaczeniu tej miejscowości w XVI w.
  • Tajemnica zatopionego skarbu: Lokalna legenda głosi, że podczas szwedzkiego najazdu napastnicy mieli zatopić w jeziorze Kałębie zrabowane skrzynie pełne złota, aby nie wpadły w ręce polskich obrońców. Do dziś nie brakuje śmiałków, którzy wierzą w tę opowieść i przeszukują dno jeziora w poszukiwaniu skarbu. Jak dotąd jednak żadne kosztowności nie zostały odnalezione – skarb (jeśli istniał) spoczywa prawdopodobnie na dnie „Kociewskiego Morza”. Co ciekawe, istnieje także inna wersja legendy wiążąca skarb z epoką napoleońską – podobno wycofujące się tędy niedobitki armii Napoleona miały utopić w jeziorze swoje łupy.
  • Drewniany most: Zamek na wyspie połączony był z lądem za pomocą mostu lub grobli. W 2009 r. archeolodzy znaleźli pod wodą fragmenty pali konstrukcyjnych, a mieszkańcy wspominają, że jeszcze przed II wojną światową podczas niskiego poziomu wody widywano wystające z jeziora resztki drewnianych słupów. Jest to pozostałość mostu, który łączył wyspę zamkową z przedzamczem (folwarkiem) na stałym lądzie. Most ten umożliwiał dojazd do zamku i transport zaopatrzenia, a po zniszczeniu zamku już go nie odbudowano.

Legendy i podania

Postój św. Wojciecha

Najstarsza miejscowa legenda głosi, że święty Wojciech (Adalbert) zatrzymał się na nocleg w Osieku w roku 997, gdy podróżował z misją chrystianizacyjną na pruskie ziemie. Według tradycji miał nocować w istniejącym tu wówczas drewnianym grodzie obronnym. Chociaż brak na to dowodów historycznych, podanie to przetrwało pokolenia i jest żywe wśród mieszkańców Kociewia. Historia o św. Wojciechu podkreśla starożytność osadnictwa w Osieku – nazwa miejscowości wywodzi się zresztą od słowa „osiek”, oznaczającego właśnie leśną warownię lub zasiekę obronną strzegącą traktu kupieckiego.

Skarb w jeziorze

Innym podaniem (wspomnianym wyżej) jest legenda o zatopionym skarbie w jeziorze Kałębie. Według jednej wersji mieli go ukryć Szwedzi wycofujący się z Osieka w XVII wieku – rzekomo w mętne wody jeziora wrzucono beczki ze złotem zrabowanym z dworu starościńskiego. Inna wersja mówi o skarbie Napoleona: francuscy żołnierze mieli ponoć zatopić tu swoje kosztowności podczas odwrotu Wielkiej Armii z Rosji w 1812 roku. Mimo wielu prób poszukiwaczy, skarb nigdy nie został odnaleziony. Legendy te jednak dodają jezioru i ruinom zamku aurę tajemniczości, działając na wyobraźnię turystów.

Zrób sobie wycieczkę po zamkach Kociewia

int(5747)