Kranek

Barbara Kraińska

Odwiedzin

Kociewskie korzenie, kociewska dusza

Barbara Kraińska, rodowita kociewianka ze Starogardu Gdańskiego, od dziecka żyła otoczona naturą, rękodziełem i ciepłem rodzinnego domu. Z domu Ługowska, dorastała w Skórczu, gdzie przez ponad 20 lat mieszkała w blokach razem z mamą i rodzeństwem. To tam uczyła się zaradności, wrażliwości i… tworzenia – rzeczy, które wypełniały jej codzienność od najmłodszych lat.

Życie nie zawsze było dla niej łatwe. Przez ponad 10 lat samotnie wychowywała czwórkę dzieci, gdy mąż odszedł. Mimo trudności, zmagań i braku czasu, nie porzuciła swojego talentu. Wierzy, że to właśnie wiara i twórczość pomogły jej przejść przez najtrudniejsze chwile.

Dziś mieszka w Kranku – miejscu, które stało się jej domem, przystanią, atelier i przestrzenią, w której dorastały jej dzieci. Tworzy tu z tą samą pasją, którą nosiła w sobie od zawsze.

Gdzie wszystko się zaczęło

Pierwsze kreskówki, pierwsze szydełka, pierwsze ozdoby zrobione własnymi rękami. To dzieciństwo Barbary – pełne rysowania, podpatrywania, tworzenia. Ogromny wpływ miała kuzynka Mirka, która malowała na szkle i szyła cuda z niczego. Mama przekazała jej z kolei miłość do pieczenia i szydełkowania.
Z czasem powstały pierwsze obrazy, papierowe anioły, szydełkowe bombki i gwiazdki na święta. To były małe kroki na drodze do prawdziwej pasji, która miała się dopiero rozpędzić.

Kreska, która zmieniła wszystko

Przełom nastąpił w 2017 roku, kiedy Barbara dołączyła do Twórczej Grupy „Kreska” w Skórczu. Przez 10 miesięcy każdego roku, tydzień w tydzień, przez dwie godziny zanurzała się w świat sztuki prowadzonej przez Józefa Olszynkę.
Poznała techniki, o których wcześniej tylko słyszała: szkic, olej, akryl, pastel suchy, suchoryt, ikony. I to właśnie ikony okazały się jednym z jej najważniejszych odkryć – kilka z nich trafiło na wernisaże, a 14 listopada 2025 roku można je było oglądać na wystawie „Ikony pośród Pejzaży” w Ratuszu w Starogardzie Gdańskim.

Wystawy, nagrody i twórcza droga

Barbara regularnie prezentuje swoje obrazy – w kalendarzach (2017–2019), podczas wystaw z Grupą Kreska, w GOK Kaliskach czy kawiarence „Pod Sztalugą”. Jej prace wielokrotnie pojawiały się na wydarzeniach organizowanych przez Caritas.
Z „Kreską” namalowała także murale w Skórczu (2021), a za aktywny udział w życiu artystycznym miasta otrzymała tytuł „Zasłużony Obywatel Miasta Skórcz” (15.05.2024).
W 2025 roku jej trzy szkice trafiły do „Śpiewnika Kociewskiego” wydanego przez Starogardzkie Centrum Kultury.

Inspiracje i rozwój w czasie pandemii

W czasie pandemii Barbara uczestniczyła w intensywnych zajęciach online prowadzonych przez Tomasza Wełnę z ASP w Krakowie. Dwa razy dziennie zgłębiała techniki malarskie, uczyła się architektury i nowych sposobów budowania kompozycji. Dwie z jej prac zostały wyróżnione spośród wielu innych – co stało się ogromnym impulsem do dalszej twórczości.

Krajobrazy w duchu Boba Rossa

W malarstwie Barbary czuć wolność, miękkie światło i spokój natury. Uwielbia krajobrazy – mgły, zachody słońca, wodę, drzewa. Ostatnio coraz częściej sięga po inspiracje Boba Rossa, którego styl pozwala jej oddać to, co widzi na co dzień wokół Kraneka i Skórcza.

Figurki, którym daje drugie życie

Odnawianie figurek – gipsowych i drewnianych – to jedna z jej najbardziej poruszających umiejętności. Ludzie przynoszą jej często rzeczy popękane, potłuczone, porzucone. Ona widzi w nich potencjał, historię i emocje.
Uzupełnia ubytki gipsem, skleja, szpachluje, złoci. Ratuje figurki do kapliczek, ołtarzyków, domowych ołtarzyków. Jak sama mówi:
„Wiem, że ktoś będzie się przy niej modlił. I to daje mi największą satysfakcję.”

Ciasta, szydełko i domowy rytm

Kiedy nie maluje – tworzy dalej. Piecze torty i ciasta na urodziny, komunie i rodzinne święta. Szydełkuje makramy, ozdoby świąteczne, a ostatnio torebki ze sznurka, które szybko znajdują nowe właścicielki.
Należy do Koła Gospodyń Wiejskich w Skórczu, gdzie współtworzy rękodzieło na lokalne jarmarki.

Murale, rękodzieło i praca dla ludzi

W 2021 roku współtworzyła murale w Skórczu z Grupą Kreska. Prace te dały jej ogromną satysfakcję i pokazały, że sztuka może odmieniać przestrzeń publiczną.
Jednocześnie wciąż działa dla lokalnej społeczności – odnawiając figurki, tworząc ozdoby, wspierając inicjatywy mieszkańców.

Tworzenie jako codzienny rytuał

Malowanie, szydełkowanie, praca nad figurkami – to dla Barbary sposób na ciszę, równowagę i odpoczynek. To proces, w którym świat zwalnia.
Każdy dzień jest dla niej szansą, by nauczyć się czegoś nowego: nowej techniki, nowego odcienia, nowego spojrzenia.
Bo dla Barbary sztuka nie jest dodatkiem do życia. Sztuka jest życiem.