Ruiny zamku krzyżackiego w Gródku nad Wdą należą do najbardziej tajemniczych zabytków Kociewia. Warownia stała na wysokim cyplu między Wdą a niewielkim strumieniem, tuż przy dawnej przeprawie przez rzekę. Dziś trudno dostrzec jej dawną potęgę – zachowały się jedynie fragmenty murów, kamienne fundamenty i ślady fos. Mimo to miejsce nadal pobudza wyobraźnię i przyciąga miłośników historii.


Zamek powstał w pierwszej połowie XIV wieku, a pierwsza pewna wzmianka o nim pochodzi z 1360 roku. Nie był wielką twierdzą podobną do Malborka czy Świecia. Pełnił przede wszystkim funkcję strażnicy i siedziby administracyjnej kontrolującej okolicę oraz ważną przeprawę przez Wdę. Warownia należała do komturii świeckiej i stanowiła jeden z punktów umacniających granice państwa krzyżackiego.

Jeśli zależy ci na dokładnych informacjach, sięgnij po dzieło Richarda Wegnera “Ein Pommersches Herzogthum und eine Deutsche Ordens-Komthurei” z 1872 roku. To klasyczna pozycja w literaturze historycznej dotyczącej okolic Świecia, zawierająca planik z dokładnym położeniem ruin na tle ogólnej topografii wsi.
Badania archeologiczne wykazały, że zamek miał nieregularny kształt dostosowany do wzgórza. Składał się z kilku skrzydeł mieszkalnych, kaplicy oraz wieży bramnej. Całość otaczały mury i sucha fosa. Za zamkiem znajdowało się podzamcze z budynkami gospodarczymi. Choć warownia nie należała do dużych, jej położenie sprawiało, że była trudna do zdobycia.


Mieszkańcy od pokoleń opowiadają o podziemnych przejściach ukrytych pod Górą Zamkową. Według lokalnych przekazów miały prowadzić w głąb wzgórza i kończyć się masywnymi wrotami. Do dziś nie znaleziono dowodów potwierdzających istnienie takich tuneli, ale podobne historie od lat rozpalają wyobraźnię odwiedzających. Wśród ruin można też znaleźć fragmenty cegieł i kamieni, które przypominają o dawnych mieszkańcach zamku.
Po wojnie trzynastoletniej znaczenie warowni zaczęło maleć. W XVI wieku funkcjonował tu już głównie folwark zamkowy, a sam zamek stopniowo popadał w ruinę. Według lokalnej tradycji ostateczne zniszczenia przyniosły wojny ze Szwedami w XVII wieku. Przez kolejne stulecia pozostałości zarastały lasem, aż do badań archeologicznych prowadzonych w latach 70. XX wieku.

Ruiny znajdują się około 200 metrów na południe od mostu na Wdzie w Gródku. Prowadzi do nich szutrowa droga wiodąca w górę do położonego obok Dworku. Gdy droga skręca w prawo, należy pójść w lewo. Warto zwrócić uwagę nie tylko na pozostałości murów, ale również na samo położenie wzgórza, z którego dobrze widać dolinę Wdy. W pobliżu znajdują się także Zalew Gródecki, elektrownia wodna oraz szlaki piesze prowadzące przez malownicze tereny Wdeckiego Parku Krajobrazowego. To ciekawe miejsce dla osób szukających mniej znanych zabytków Pomorza i atrakcji Kociewia.



Choć nazwa miejscowości Gródek nad Wdą jednoznacznie wskazuje na istnienie tu w przeszłości niewielkiej warowni, niewielu spoza Gródka zdaje się orientować, gdzie dokładnie warto szukać śladów tego tajemniczego miejsca. Nawet najnowsze przewodniki i mapy turystyczne podają nieprecyzyjne, a czasem nawet błędne informacje dotyczące lokalizacji zamku krzyżackiego.